
Jaką barwę światła wybrać? Barwa ciepła czy zimna?
Często odpowiadamy na pytanie Klientów:
– jaką barwę powinniśmy wybrać do mojego biura, mieszkania, lokalu?
– w jakiej barwie najlepiej się czujemy?
– czym kierować się w doborze kolorów?
Na właściwy dobór odpowiedniej barwy naszego źródła światła ma wpływ bardzo wiele czynników.
Zacznijmy od najbardziej kolokwialnych argumentów:
- wybieram barwę zimną, bo taką lubię,
- wybieram barwę ciepłą, bo mam drewniany stolik,
- wybieram barwę chłodną, bo jest mocniejsza od ciepłej.
Kierujemy się głównie argumentami, mocy, estetyki, dopasowania do wyposażenia, otaczającego klimatu, nawet szerokości geograficznej (chłodniejsze w krajach ciepłych i odwrotnie). Niektórzy dopytują o inne parametry np. o oddawanie barw, czyli tzw. współczynnik CRI, o którym pisaliśmy już w poprzednich artykułach.
Większość z nas intuicyjnie wie, że komfortowo czujemy się w zakresie barw ciepłych. To te barwy kojarzymy z mniejszymi natężeniami światła, spokojem i wypoczynkiem. Na myśl przychodzą od razu np. wnętrza dobrego hotelowego spa.
A barwy zimne? Hmm…Tutaj od razu nasuwają się nam przykłady: szpital, może fabryka, gabinet dentystyczny. Rzeczywiście światło chłodniejsze pobudza nas do działania i aktywności.
W tym artykule chcemy jednak poruszyć inny, ale bardzo istotny aspekt doboru barwy światła, a mianowicie zależności barwy światła od jego natężenia.
Wskażemy, jakie umocowanie w teorii ma takie, a nie inne podejście do wyboru właściwej barwy, aby spełnić wymagane Normy i zapewnić jednocześnie komfortowe warunki pracy.
Jak już wspomnieliśmy, pewne uwarunkowania do pracy zawarte są w Polskich Normach np. dotyczących miejsc pracy. Zawierają one wykaz wymagań oświetleniowych, w tym poziomy natężeń oświetlenia w zależności od rodzaju wykonywanych prac, a także wiele innych parametrów tj. np. poziomy oddawania barw CRI, czy równomierności. W niewielu jednak przypadkach narzuca nam wybór barwy światła, pozostawiając to w kwestii Projektanta. Nie do końca jest to jednak właściwe, a dlaczego wyjaśniamy w poniższym wykresie.
Wykres poziom natężenia w stosunki do temperatury barwowej:

Przestrzeń zawierająca się pomiędzy dwoma liniami (kolor zielony), nazywana jest polem optymalnego oświetlenia. W tej przestrzeni przebywa się najbardziej komfortowo.
Przeanalizujmy więc 2 przykłady błędnie wykonanego projektu:
1) piekarnia, z wymogiem pracy o natężeniu min Em = 300lx
Właściciel piekarni bardzo lubi barwę zimną, prosi więc Projektanta o lampy o barwie minimum 6500K.
2) zakład rzemieślniczy, zajmujący się wytwarzaniem narzędzi, z wymogiem pracy o natężeniu min Em = 750lx.
Kierownik bardzo lubi spokojne ciepłe światła. Prosi więc o lampy o uspakajającej barwie 2700K, która wprowadza go wyciszony nastrój.
Jak możemy zauważyć na powyższym wykresie, zarówno pkt 1, jak i 2 nie znajdują się w strefach komfortu. Pkt.1 będzie pracą w przestrzeni tzw. obszaru niedostatecznego oświetlenia. Pkt.2 natomiast znajdzie się w tzw. obszarze nierealnego oświetlenia.
Tak więc w obydwu przypadkach barwa dobrana została niewłaściwie.
Jak wskazuje powyższy wykres, temperatura barwowa ściśle powiązana jest z natężeniami światła, a jego poziom powinien wzrastać wraz ze wzrostem wymaganego natężenia oświetlenia.